Mówi się, że starych drzew się nie przesadza, ale jesteśmy przecież różni, mamy różne potrzeby i oczekiwania, jedni z nas wchodząc w jesień życia chcą przede wszystkim spokoju i pełnej stabilizacji, innym marzą się przygody i radykalne zmiany. Różne też są nasze koleje losu, czasem decyzję o wyjeździe za granicę podejmujemy sami, a czasem działa tak zwana siła wyższa, której to musimy się jej po prostu poddać. Bez względu jednak na przyczyny, zawsze warto mieć świadomość tego, co możemy na miejscu zastać, z czym należy się liczyć oraz na co nastawić opuszczając na stałe dobrze znane otoczenie.
Szok kulturowy
Jest szereg czynników, które warto wziąć pod uwagę. Przede wszystkim należy zdać sobie sprawę, że życie nigdzie nie jest takie samo. U siebie czujemy się pewnie, bezpiecznie, przyzwyczajeni latami do dawno oswojonej rzeczywistości, wiemy czego się spodziewać. W obcym kraju niewątpliwie przyjdzie zderzyć się z sytuacjami, które są zupełnie nowe, nieznane i mogą budzić obawy. To nie tylko inni ludzie, kultura i przepisy, ale też język, sposób bycia, mnóstwo zupełnie nowych sytuacji i okoliczności, w które trzeba się wdrożyć, aby sprawnie funkcjonować.
W obcym kraju można przeżyć coś, co nazywamy szokiem kulturowym. Jest to zjawisko, które jest naturalną reakcją człowieka na zmianę otoczenia, a wiąże się z poczuciem zagrożenia wynikającym z faktu, że nie wiemy co nas może spotkać. Aby zminimalizować ryzyko i skutki takiej sytuacji, należy wcześniej jak najwięcej dowiedzieć się o państwie, do którego się wybieramy - poznać jego tradycje, historię, dowiedzieć się czegoś o obyczajach, nastawieniu do obcych, mentalności i wychowaniu lokalnej społeczności. Im więcej wiemy, tym bardziej jesteśmy świadomi różnic, a przede wszystkim mamy możliwość zastanowienia się czy aby na pewno jesteśmy w stanie je zaakceptować.
Jeśli obawiamy się zbyt dużych odmienności, a mamy możliwość wyboru, to zdecydujmy się na kraj, który jest nam w jakiś sposób bliski, choćby z powodu mentalnych podobieństw do własnego. Wówczas to zderzenie z nowym powinno przebiegać znacznie łagodniej. Dodatkowo warto wziąć pod uwagę, że znaczący, o ile nie najważniejszy, wpływ na umiejętność odnalezienia się w zupełnie dotąd nieznanym otoczeniu, ma nasza osobowość i nastawienie do zmieniających się okoliczności. Zdecydowanie łatwiej za granicą integrują się osoby otwarte, ciekawe świata, lubiące zmiany i przygodę, z kolei osoby raczej skryte i nieśmiałe, najbezpieczniej czujące się tam, gdzie wszystko jest przewidywalne, w dodatku nastawione do zmian sceptycznie, mogą mieć niemały problem z adaptacją i odnalezieniem się w nowej rzeczywistości.
Za granicą życie zaczyna się od nowa
Warto zdawać sobie sprawę, że wyjeżdżając za granicę na stałe musimy zupełnie od nowa zorganizować sobie całe życie, znaleźć mieszkanie, pozałatwiać liczne sprawy urzędowe. Początkowo możemy czuć się zagubieni, niepewni, a nawet mieć poczucie izolacji i jeśli ta sytuacja będzie się przedłużać, to niestety może poważnie obciążyć psychikę. Jeżeli jeszcze przed wyjazdem czujemy z tego powodu silny stres i obawy czy sobie poradzimy, również powinniśmy naprawdę poważnie zastanowić się czy aby na pewno jesteśmy w stanie zmierzyć się z tak wielką niewiadomą, a przede wszystkim czy nie lepiej pozostać tu, gdzie jesteśmy.
Oczywiście zupełnie inaczej wygląda sytuacja, kiedy wiemy, że w miejscu, do którego się wybieramy, są już jakieś znajome, najlepiej bliskie nam osoby, które będą tam na nas czekać. Wówczas na starcie, który zwykle jest najtrudniejszym okresem, będzie nam raźniej, będziemy też mieć pomoc w pozałatwianiu najpilniejszych spraw. Potem, kiedy wraz z upływam czasu, będziemy coraz lepiej orientować się w lokalnych przepisach, znać okolicę, poznawać coraz większe grono lokalnych mieszkańców - będzie nam już znacznie łatwiej. Jeśli w dodatku jesteśmy otwarci i przyjaźnie do innych nastawieni, niewątpliwie uda nam się znaleźć wspólny język i zaprzyjaźnić z nowymi sąsiadami. To jest ważne, aby poczuć akceptację.
Mimo wszystko należy brać pod uwagę, że czasem, nawet pomimo ogromnych chęci i zaangażowania, nowo przybyłym osobom nie udaje się odnaleźć wśród obcej społeczności. Winę za to może ponosić bariera językowa, dystans ze strony tubylców, mnóstwo innych czynników, które powodują, że ostatecznie czujemy się zagubieni. Niemniej nawet wtedy nie należy się poddawać, szukając wsparcia na przykład w środowiskach polonijnych, które aktywnie działają w różnych częściach świata, skupiając Polaków mieszkających poza granicami kraju.
Przewiduj, sprawdź, myśl pozytywnie
Jeżeli do wyjazdu zmusza nas sytuacja, w dodatku zostajemy rzuceni na tzw. głęboką wodę, to aby zminimalizować stres, z jednej strony powinniśmy, o czym zresztą była już mowa, dokładnie zapoznać się ze specyfiką życia w kraju, do którego się wybieramy, ale z drugiej nigdy negatywnie się nie uprzedzać – ani do samej konieczności zmiany, ani do miejsca, ani do jego mieszkańców. To tylko potęguje niechęć, choć przecież nasze wyobrażenie w połączeniu z krążącymi stereotypami może być krzywdzące. Nastawiając się pozytywnie, powinniśmy szukać dobrych stron sytuacji, tym bardziej, że przecież to, co zastaniemy po przyjeździe może nas miło zaskoczyć.
O ile mamy taką możliwość, to dla własnego komfortu dobrze byłoby choć dwa, trzy razy pojechać na miejsce i z bliska przyjrzeć się jak wygląda tam codzienność. Jeszcze lepiej, gdyby od razu udało się przygotować sobie tzw. grunt, czyli zorientować się co, gdzie i w jakim zakresie możemy załatwić oraz w miarę możliwości od razu poczynić w tym kierunku jakieś kroki. Bardzo ważne jest bowiem, aby jeszcze przed wyjazdem wiedzieć, na jakich to wszystko odbędzie się warunkach.
Jeśli jednak wybór należy do nas i to my sami świadomie podejmujemy decyzję, powinniśmy wszystko dokładnie przemyśleć i zaplanować, aby zamykając za sobą drzwi nigdy nie poczuć, że popełniony został błąd. Jest to o tyle ważne, że znajdując się w jesieni życia kolejna taka zmiana może okazać się ogromnie trudna, o ile nie w ogóle niemożliwa. Zawsze warto też rozważyć czy nie lepiej najpierw wyjechać na próbę, organizując wszystko w taki sposób, aby jeśli pojawią się problemy, wciąż mieć możliwość powrotu. To wydaje się zresztą rozwiązaniem bardzo komfortowym, bo czasem pomimo zachowania największej staranności i ostrożności nie zawsze jesteśmy w stanie wszystko przewidzieć i dopiero na miejscu okazuje się, że rzeczywistość i nasze wyobrażenie o niej - niestety nie pokrywają się ze sobą.
Pieniądze i zdrowie – te czynniki koniecznie trzeba wziąć pod uwagę
Oczywiście trzeba pamiętać o zabezpieczeniu materialnym, bo jeśli za granicą nie osiąga się już dochodów, co w sytuacji seniorów jest zupełnie normalne, to trzeba wziąć pod uwagę koszty życia w przeliczeniu na otrzymywane wcześniej profity, na przykład z tytułu pobieranej emerytury. Nikt z nas nie wyjeżdża przecież po to, aby obniżyć standard życia, będąc zmuszonym do odmawiania sobie nawet drobnych przyjemności, dlatego nawet jeśli nie uda się go polepszyć, dobrze byłoby zachować choć dotychczasowy poziom.
Starość to czas, kiedy szczególnie trzeba liczyć się z tym, że będziemy musieli korzystać z pomocy służby zdrowia, dlatego warto wcześniej przewidzieć tę okoliczność, biorąc pod uwagę jakość świadczonych na miejscu usług medycznych, przysługujący nam w ramach ubezpieczenia ich zakres oraz ewentualne koszty usług ponadstandardowych. Dobrze jest zorientować się, jak wygląda pomoc w nagłych wypadkach, na co możemy wówczas liczyć, jaka jest możliwość skorzystania z pomocy pielęgniarskiej, czy i na jakich zasadach będzie przysługiwał nam zwrot kosztów, jak drogie są leki. To powinien być jeden z kluczowych argumentów za lub przeciw, kiedy stoimy przed wyborem podjęcia decyzji o wyjeździe na dłużej, a tym bardziej na stałe.
Oderwanie od korzeni wcale nie musi być trudne
Osobom starszym szczególnie trudno przychodzi podejmowanie decyzji, które wiążą się z radykalnymi zmianami, tym bardziej jeśli mowa o przysłowiowym oderwaniu od korzeni, czyli zmianie miejsca zamieszkania. Niektórzy mówią wręcz, że każda przeprowadzka pozostawia po sobie zgliszcza, dlatego jak najbardziej zrozumiałym jest, że to może budzić obawy. Z drugiej strony jeśli przez całe życie marzyliśmy, by na starość osiąść w jakimś pięknym miejscu, cieszyć się swobodą i korzystać z uroków życia, a w końcu mamy taką możliwość, to można zadać sobie pytanie: „kiedy, jeśli nie teraz?” Świat jest różnorodny, ludzie różnią się od siebie, ale to tym bardziej daje nadzieję, że przy odrobinie szczęścia znajdziemy kogoś, kto przeprowadzi nas przez okres adaptacji i z kim będziemy mogli się zaprzyjaźnić. Każdy wybór, którego dokonamy – pozostanie w kraju czy też decyzja o życiu za granicą – będzie jednak miał swoje plusy i minusy. To dlatego ostateczna decyzja powinna być kwestią wyznaczenia sobie priorytetów, bo od niej będzie zależeć jakość przyszłego życia, komfort psychiczny, w tym poczucie bezpieczeństwa, oraz świadomość, że podjęliśmy decyzję, która w danej sytuacji była najlepsza.

